Uzytkownik "Andy" napisal w wiadomosci
> Jakos dziennikarze nie maja problemu z kontaktem z OZSK :).
Bo pewnie nie jest to specjalnie trudne, dla kogos kto chce. Problem w tym,
ze cos o zasiegu masowym musi byc latwo dostepne. W sytuacji gdy ludzie
zakladaja blogi nawet swoim psom, organizacja bez chociazby wlasnej strony
wyglada niepowaznie.
> Zebysmy sie dobrze rozumieli - nie jestem rzecznikiem OZSK i nie chce za
> takiego rzecznika robic.
Zdaje sobie sprawe, ale wydaje mi sie, ze w pewnej czesci reprezentujesz
zbior pogladow wlasciwy czlonkom tej organizacji i tej bardziej niesfornej
czesci trybun. Dlatego sadze, ze Twoje odpowiedzi nie odbiegaja od ew.
respons Litara czy Alchima na przyklad.
>Natomiast z tego co wiem, to ta organizacja jest nastawiona bardziej na
>inne pola dzialania, niz przedstawianie swoich racji w mediach.
Ale obecnosc w mediach nie jest celem samym w sobie, tylko katalizatorem
skutecznosci dzialan.
>Bardziej skupia sie na obecnosci w Sejmie podczas prac nad ustawami
>dotyczacymi kibicow, na obecnosci podczas posiedzen Komisji Ligi, na
>rozmowach z PZPN-em i Ekstraklasa. Czy to jest sluszny wybor priorytetow -
>nie wiem. Natomiast nie mozna stawiac tezy, ze OZSK nic do tej pory nie
>osiagnelo.
Ja z kolei nie wiem, szczerze przyznaje, ile z tych postulatow zostalo
zrealizowanych dzieki OZSK, a na ile PZPN wpadl sam. Tak czy siak, cos sie
poprawia i za to szacunek dla wszystkich, ktorzy cos wokol tego robia.
> Co do spraw pozasportowych wypowiadac sie nie chce. Natomiast co do spraw
> pilkarskich - GW ma swoja wizje kibica idealnego - taki, ktory przyjdzie
> na mecz, kupi kielbaske, pozachwyca sie meczem, cos tam kulturalnie
> krzyknie, a po meczu pojdzie do domu i przez nastepne 2 tygodnie bedzie
> kupowal GW az do nastepnego meczu ;). Kibic - klient.
To dosc popularny poglad, czesto obecny na kumatych stronach i w
komentarzach na blogu Steca, czy Sport.pl. O dziwo, ja nie znajduje
uzasadnienia. Jest sporo krytyki patologii, jak zadymy, rasistowskie
przyspiewki, wulgarnosc, itd. Zdarzaja sie zachwyty nad zagraniczna publika,
ale nie z powodu tego, co konsumuja, tylko raczej tego, ze sa traktowani jak
ludzie i sami nie utrudniaja innym, jest spoko atmosferka. W mojej ocenie
kibice czesto przypisuja GW poglady z ktorymi latwo polemizowac, natomiast
dosc ciezko udowodnic, ze redakcja je posiada :) Potrafilbys udowodnic teze,
ktora podales wyzej?
> Spokojny, grzeczny, nie ma zadnych
> zadan ani oczekiwan, nie zrzesza sie w stowarzyszenia kibicowskie, ktore
> sa zrodlem zla wszelakiego.
Z oczekiwaniami chyba przeciwnie. Jak pamietam opowiesci Steca z innych
stadionow, to raczej jaralo go to, ze jest czysto, kulturalnie, bezpiecznie
i ze dla miejscowych to zadna rewelka, po prostu tak byc powinno, place to
wymagam. Zauwaz, ze to
pikniki sa najbardziej wymagajaca publicznoscia, bo
sa bardziej kaprysni od kibolii, a jednoczesnie maja wieksza moc zakupowa.
Silne kluby nie sa silne dzieki racom i sektorowkom (choc posrednio moze
zwiekszaja w niewielkim stopniu frekwencje), tylko pieniadzom, ktorych
wiecej zostawiaja pikniki, takze poprzez zakupy tego wysmiewanego popcornu,
czy kielbas (swoja droga, nie potrafie zrozumiec, dlaczego 95% polskich
klubow nie zarabia na gadzetach i zarowno w produkcji, dystrybucji i
zarabianiu wyreczaja ich kibice). A do stowarzyszen GW nie ma chyba z
definicji nic, gorzej jesli dzialaja one w niefajny sposob, lub maja
niefajne postulaty (Legia vs. ITI).
> I z uporem maniaka GW walczy ze wszystkim, co psuje im te wizje. Przy czym
> czesto walczy w sposob absolutnie zenujacy, uragajacy wszelkim normom
> profesjonalnego dziennikarstwa. Trudno sie wiec dziwic, ze jest to gazeta
> wsrod kibicow niepopularna :).
Ten argument tez czesto widuje i kompletnie nie rozumiem, serio. Czasami
widze uzasadnienie w stylu: bo GW nie pisze, zesmy na dzieci z domu dziecka
uzbierali i posprzatali na cmentarzu, a napisali o zadymie w centrum miasta.
Ty tez tak to uzasadniasz?
> Najlepiej zglosic sie do ktoregos ze stowarzyszen kibicowskich klubowych.
> Przypomne, ze czlonkami OZSK nie sa osoby fizyczne, tylko stowarzyszenia
> kibicow poszczegolnych klubow.
Tyle, ze chyba nie wszystkie stowarzyszenia klubowe sa tam zrzeszone. Jesli
sa, to tez czesto dostep do nich wymaga kombinowania. Za kumate troche to
wszystko.
> Aha, jeszcze jedno dodam, bo zapomnialem wczesniej :). Koniecpzpn.pl
> idealnie wpasowal sie czasowo ze swoimi postulatami. Smiem twierdzic, ze
> gdyby nie to, ze reprezentacja gra tak fatalnie i odpadla z el. MS, to
> ewentualna akcja bojkotu ostatniego meczu nie mialaby ZADNYCH, ale to
> ZADNYCH szans.
Oczywiscie, ze tak. Przeciez pewnie z 80% popierajacych KPZPN to kibice
telewizyjni, ktorzy mieliby wszystkie kwestie wokol zwiazku w dupie, o ile
repreza gralaby znosna pilke.Skoro nie gra,to szuka sie kozla ofiarnego i
recepty. Koziol jest, recepta jest (jak bedzie mlodszy zarzad, to juz bedzie
zajebongo). Wiec ludzie klikaja.
> Gdy sobie czytalem forum koniecpzpn.pl, to nie widzialem tam postulatow
> dotyczacych pilki ligowej. A z kolei mnie malo interesuje reprezentacja,
> ceny biletow na reprezentacje, to czy dzialacze rozdziela bilety miedzy
> siebie, czy dadza cos kibicom.
Byc moze to poczatek dopiero. Zastanawiajace, ze najpierw powstala
inicjatywa,a dopiero po jakims tam halasie zrobili sobie zjazd i ustalili, o
co im chodzi. Jak twierdzi ich rzecznik-widzieli sie wtedy na oczy po raz
pierwszy. Dlatego sadze, ze na lige w postulatach tez przyjdzie czas. W
koncu tu tez mozna pokrytykowac, pokrzyczec, ze Balcero...tzn. Lato musi
odejsc, itd.
> Coz, to ze Ciaston czy Szadkowski na haslo prezes OZSK reaguja jak pies
> Pawlowa tekstami o masazu, to raczej swiadczy o nich chyba. Czemu nie
> przeprowadza wywiadu z prezesem OZSK, w ktorym zechca sie dowiedziec o co
> chodzi? Czemu zamiast tego wola przywolywac tekst skierowany do amatorow
> trawki?
Jak czytalem Wasze forum, to juz teraz tego wywiadu nie bedzie, bo sie Litar
obrazil byl. A co do pytan - wiesz, pewnymi standardami jest to, ze powazna
organizacja powinna miec dosc czystych przedstawicieli. Nie dziwi mnie, ze w
mediach nie bylo zbyt duzo np. sp. Dufo z Lechii. Jak rozmawiac o kulturze
kibicowania z prezesem stowarzyszenia, ktory siedzial za zabicie kibica
innego klubu? Z Litarem podobnie, mimo ze kaliber "przewinien" mniejszy, ale
i tak, w ich oczach, dosc kompromitujacy.
> A to nie jest tak, ze OZSK ukrywa sie jakos wielce. Gdy np. redakcja
> Heeeej Lecha (program meczowy wydawany na meczach Lecha) poprosila prezesa
> OZSK o
> wywiad, w ktorym przedstawil swoja organizacje, jej cele, zamierzenia, to
> nie bylo z tym najmniejszego problemu. Jesli bedziesz zainteresowany, to
> moge Ci ten wywiad podeslac.
O, poprosze wywiad. Bedziesz moim ulubionym kolega z Poznania :) Swoja droga
HL to slaby przyklad na otwartosc na media organizacji, przeciez sa z
jednego klubu,znaja sie pewnie miliard lat.
> Dlaczego czegos takiego nie zrobia media mainstreamowe?
Raz, ze organizacyjnie moze byc to ciezkie, dwa ze moze wychodza z
zalozenia, ze merytorycznie bedzie to slaba gadka. Trzy, ze jak znam zycie,
to byloby wszystko prowadzone z pozycji silniejszego-oto wladca sektora,
ktory udziela wywiadu gazecie ubekow, sbkow,Zydow i innych Szadkowskich.
Moim zdaniem takie proby powinny byc tak czy siak, ale akceptuje rowniez to,
ze to nie media maja interes w przepytywaniu Litara (choc w mojej wizji
rzetelnego dziennikarstwa taka propozycja powinna pasc), ale OZSK ma biznes
w tym, zeby nie byc postrzegane jako trybuna troglodytow.
pzdr
JC